Shopaholic

Bardzo mi brakowało takich postów, ale spokojnie, już to zmieniam!

Dobrze, więc dzisiaj będzie temat ciężki i bardzo trudny dla niektórych z nas. Mianowicie, ostatnio zauważyłam dużo sytuacji, w których ktoś celowo próbował (tak, nazwę to próbą, ponieważ ta osoba nadal wie, jak jest) odwrócić swoją winę na osobę ”poszkodowaną”. No niestety, w tych czasach, gdzie ludzie po prostu boją się wszystkiego- prawdy, kłamstwa, opinii, reakcji, słowa, ciszy, hałasu, ciemności oraz jasnych poranków, gdzie myślimy o tym, jak przeżyjemy kolejny cudowny dzień, dzieje się to już na porządku dziennym.

Bardzo mnie irytuję, gdy jest jasno postawiona sytuacja i tym razem nie można powiedzieć, że jednak obie strony konfliktu zawaliły sprawę, ale jednak to jedno winne ogniwo nie dopuszcza do siebie tej cholernie trudnej prawdy ”TAK, TO MOJA WINA!”. I jeszcze, zamiast szukać porozumienia, stara się odrzucić wszystkie oskarżenia, mało tego! ta osoba jeszcze próbuje we wszyściutko obwinić tę drugą! Później oczywiście wszystko idzie dalej i tak dociera do dalszych osób (takich jak ja), a im więcej wersji słyszę, tym bardziej dostrzegam, że jednak ludzie prości także potrafią być bardzo kreatywni. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jak ta ostatnia wersja postanawia wrócić do zalążka. Wtedy osoba poszkodowana w danej sytuacji nie wie co ma zrobić. No wiem, że to zdanie było bardzo kreatywne, ale naprawdę tylko to przychodzi mi do głowy, bo ostatnio miałam taką sytuację i nie wiedziałam, czy śmiać się z tego, że ludzi tak bardzo interesuje moje życie głęboko prywatne, czy płakać, że teraz każdy mnie uważa za złą i niedobrą. Oczywiście, po jakimś czasie w sprawie doda się małe korekty i na jakiś czas masz już spokój. Ale nie martw się! Żeby nie było za nudno niedługo możesz się spodziewać kolejnej niespodzianki przyszykowanej specjalnie dla Ciebie przez los.

W tych wszystkich sytuacjach nie potrafię rozgryźć osoby winnej, która właśnie się tej winy wypiera. Bo zrobi to nawet, gdyby miała usiąść na środku drogi, zacząć machać nogami i płakać, dopóki z wszystkiego się nie oczyści. I przerażające jest to, że ta osoba jest tak samo w sobie zamieszana, że bardzo wierzy w to, co mówi. Okłamuje siebie, a później bardzo trudno jest jej wyjść z tej całej sytuacji. Niektórzy robią to nałogowo, jakby im to sprawiało przyjemność, że jednak życie jest słodziutkie i można robić wszystko bez jakichkolwiek konsekwencji.

Kolejną śmieszną rzeczą w takich typu sytuacjach jest to, że niektóre jakiekolwiek związki są zbudowane na tej podstawie. Osobie winnej jest wtedy bardzo wygodnie i tylko żeruje na biednej poszkodowanej, która leci do niej za każdym razem z bukietem kwiatów i wspaniałymi przeprosinami. A po co? Po co dawać satysfakcję?

Na końcu chciałabym powiedzieć, że nie warto nikomu ufać. Mamie, dziadkowi, pracioci, chłopakowi i dziewczynie oraz menelowi z PKP. Ponieważ, kiedy za bardzo komuś zaufamy, możemy skończyć jak ten ostatni przykład.

 


moje social media! ♥

SNAPCHAT – ngfordream

INSTAGRAM – anastaziuk_

FACEBOOK – aga anastaziuk

DUBSMASH – agaanastaziuk

MUSICAL.LY – skajbi

Kontakt – anastaziuk@interia.pl

T-SHIRT – Levi’s

TROUSERS – House

SHOES – Smyk/ Air Force 1 Lunar

Zdjęcia wykonane dn. 4 stycznia 2017 r., fot. Nikol Wójcik Photography

 

 

Mogą Ci się również spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *